Czemu dobrzy przyjaciele,
Muszą znaczyć aż tak wiele?
Czemu obojętność boli?
Brać kobietę do niewoli?
Czemu całe moje życie,
Radość znika gdzieś o świcie?
Czy ją znajdę raz na zawsze?
Dojrzę szczęście? Dobrze patrzę?
Czy kobieta to jest ogień?
Zniszczy wszystko biorąc w dłonie?
Czy odejdzie gdy się spalę?
Czy ogrzeją kłótnie, żale?
Czy ktoś zdradzi odpowiedzi?
Czy ktoś wie co we mnie siedzi?
Czy jest sens w ogóle pytać?
Czy odpowiedź przyzwoita?
Czy mnie śledzą jakieś cienie?
Czy pytając kogoś zmienię?
piątek, 5 marca 2010
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz