Zaufanie ginie jak ptak ze złamanym skrzydłem,
Traci wolność, nadzieję przez ludzkie myśli przebrzydłe,
Bo gdy ptak Ci zaufał i dał się wziąć na ręce,Ty złamałaś mu skrzydło wchodząc nań butem, nic więcej,Ptak próbuje uciekać, patrzysz na próby te próżne,
Lecz on zginął podchodząc, ty zbudowałaś mu trumnę,
Dlatego jak zaufania, Przyjaźni już z nim nie zyskasz,Bo ptak ze złamanym skrzydłem ginie, a jego śmierć jest już bliska.
__________________________________________________________
Dzięki Tobie śnię codzień,
Żyję w tym lepszym świecie,
Gdzie pozbawić chcialiśmy się wad,
I choć nastał już grudzień,
Między nami napięcie,
To opowieść puszczamy wciąż w świat,
Dzięki Tobie zapomnę,
Choć na chwilę problemy,
Ty odprężasz mnie lepiej niż sen,
Mimo że znam Cie słabo,
Choć Cię codzień widuję,
To potrzebna mi jesteś jak tlen,
Dzięki Tobie mam wolność,
Której brak mi na co dziń,
W odrobinie swej magii ją masz,
Więc dziękuję Ci za to,
I o więcej poprosze,
A na koniec zapytam czy dasz.
____________________________________________________________